23 tydzień życia dziecka to moment, w którym wiele niemowląt zaczyna wyraźniej pokazywać temperament: dłużej utrzymuje kontakt wzrokowy, chętniej sięga po zabawki i reaguje na znajomy głos. To dobry etap, żeby ocenić rozwój nie przez jeden kamień milowy, ale przez kilka obszarów jednocześnie: ruch, komunikację, sen i karmienie. Poniżej opisuję, co zwykle mieści się w normie, co można wspierać w domu i kiedy nie czekać z rozmową z pediatrą.
Najważniejsze sygnały rozwoju w okolicach szóstego miesiąca
- Dziecko zwykle lepiej trzyma głowę, podpiera się na przedramionach i chętniej sięga po przedmioty.
- Pojawiają się dłuższe wokalizacje, uśmiech społeczny i wyraźniejsza reakcja na twarz oraz głos opiekuna.
- Sen nadal bywa nieregularny, a nocne pobudki w tym wieku są częste i same w sobie nie oznaczają problemu.
- Mleko nadal pozostaje podstawą żywienia, a nowe smaki zwykle wprowadza się bliżej 6. miesiąca, gdy są oznaki gotowości.
- Wcześniaki warto oceniać z użyciem wieku skorygowanego, bo metrykalny tydzień nie pokazuje wtedy pełnego obrazu rozwoju.
- Brak reakcji na dźwięk, wyraźna wiotkość, asymetria ruchu albo utrata umiejętności wymagają szybszej konsultacji.
Co oznacza ten etap rozwoju i dlaczego nie warto patrzeć tylko na jeden wyznacznik
W praktyce ten wiek odpowiada mniej więcej 5 miesiącom i 3 tygodniom, więc dziecko jest już blisko granicy, przy której zwykle zaczyna się myśleć o 6. miesiącu i nowych umiejętnościach. Nie każde niemowlę osiąga je dokładnie w tym samym tygodniu, dlatego ja zawsze patrzę szerzej: na ruch, kontakt społeczny, sen i sposób karmienia, a nie na jeden pojedynczy objaw.
Jeśli dziecko urodziło się przedwcześnie, znaczenie ma też wiek skorygowany, czyli wiek liczony od terminu porodu, a nie od dnia narodzin. To ważne, bo wcześniak może potrzebować kilku dodatkowych tygodni, zanim pokaże te same reakcje co rówieśnik urodzony o czasie. Właśnie dlatego w tym okresie porównuję przede wszystkim postęp z poprzednimi tygodniami, a nie z cudzym dzieckiem.
| Obszar | Co zwykle można zauważyć | Co jeszcze bywa normalne |
|---|---|---|
| Ruch | Lepsze podparcie głowy, sięganie po zabawki, bardziej celowe kopanie nogami | Brak pełnego turlania w obie strony |
| Kontakt | Uśmiech społeczny, reakcja na twarz i głos, więcej wokalizacji | Gorsza reakcja w nowych miejscach lub przy zmęczeniu |
| Sen | Dłuższe odcinki snu nocą, choć nadal nie zawsze regularne | Odstępstwa od rytmu i nocne pobudki |
| Karmienie | Większa ciekawość łyżeczki i jedzenia obserwowanego przy stole | Pełna gotowość do stałych posiłków jeszcze nie musi być obecna |
Gdy ten obraz jest już jasny, najłatwiej przyjrzeć się temu, co widać w ciele dziecka, czyli motoryce.

Rozwój ruchowy i koordynacja w tym okresie
Na tym etapie ruch zwykle staje się bardziej świadomy. Dziecko nie tylko macha rączkami i nóżkami, ale zaczyna wykonywać ruchy, które mają konkretny cel: dosięgnąć zabawki, odwrócić głowę do dźwięku albo utrzymać lepszą pozycję na brzuchu.
- Lepsza kontrola głowy - niemowlę częściej trzyma głowę stabilnie, także gdy jest noszone pionowo.
- Podparcie na przedramionach - przy leżeniu na brzuchu unosi klatkę piersiową i dłużej obserwuje otoczenie.
- Sięganie po przedmioty - chwyt nie jest jeszcze precyzyjny, ale dziecko coraz częściej celuje ręką w zabawkę.
- Wkładanie rąk i zabawek do buzi - to normalny sposób poznawania świata, a nie „zły nawyk”.
- Pierwsze próby obracania się - część dzieci zaczyna turlać się z brzucha na plecy albo odwrotnie, ale nie jest to obowiązkowy punkt na tym etapie.
Ja zwykle nie przywiązuję nadmiernej wagi do tego, czy dziecko już się turla. Ważniejsze jest to, czy widać postęp: czy ruch staje się płynniejszy, czy maluch dłużej utrzymuje pozycję, czy chętniej angażuje obie strony ciała. Jedna umiejętność może pojawić się wcześniej, inna później, i nadal mieścić się w normie. To prowadzi naturalnie do drugiego obszaru, który w tym wieku bardzo szybko się zmienia - kontaktu i komunikacji.
Kontakt, głos i pierwsze sygnały komunikacji
Około tego czasu dziecko zwykle coraz lepiej rozpoznaje znajome twarze, odróżnia ton głosu i reaguje emocjonalnie na obecność opiekuna. Nie chodzi jeszcze o mowę, ale o wyraźne budowanie relacji: uśmiech, gruchanie, piski, dłuższe „rozmowy” z dorosłym i coraz bardziej świadome patrzenie w twarz.
- Dziecko częściej uśmiecha się w odpowiedzi na znaną osobę.
- Może wydawać różne dźwięki, od cichego gruchania po wysokie piski i pierwsze sylaby.
- Reaguje na głos rodzica, czasem odwraca głowę w stronę źródła dźwięku.
- Potrafi przez chwilę skupić wzrok na twarzy i śledzić mimikę.
- Łatwiej uspokaja się, gdy mówi do niego znany opiekun.
W tym wieku bardzo dużo daje zwykła, krótka rozmowa z dzieckiem. Nie trzeba specjalnych zdań ani „ćwiczeń na rozwój mowy”. Wystarczy opisywanie tego, co robisz, powtarzanie prostych słów i czekanie na odpowiedź, nawet jeśli jest nią tylko dźwięk albo spojrzenie. Taki kontakt działa lepiej niż głośne zabawki bez człowieka po drugiej stronie. A ponieważ rytm komunikacji mocno splata się z rytmem dobowym, następny temat to sen.
Sen i rytm dnia nadal są zmienne
W tym wieku nie oczekuję jeszcze idealnie równego harmonogramu. U części dzieci nocny sen wydłuża się i pojawia się pierwszy dłuższy odcinek bez wybudzania, ale wiele niemowląt nadal budzi się kilka razy, zwłaszcza na jedzenie, zmianę pozycji albo po intensywnym dniu. W praktyce zakres snu bywa bardzo szeroki i nadal zmienia się z tygodnia na tydzień.
W codziennej opiece najlepiej sprawdzają się proste, powtarzalne elementy:
- krótki rytuał przed snem, na przykład kąpiel, przygaszone światło i spokojny głos;
- odróżnianie dnia od nocy, czyli więcej bodźców w dzień i mniej pobudzenia w nocy;
- odkładanie dziecka do snu na plecach, na twardym, bezpiecznym materacu, bez luźnych poduszek i koców;
- reagowanie na oznaki zmęczenia wcześniej, zanim dziecko stanie się przebodźcowane;
- trzymanie się prostego rytmu drzemek, ale bez sztywnego planu co do minuty.
Karmienie i moment, w którym pojawia się gotowość do nowych smaków
W tym wieku mleko nadal pozostaje podstawą żywienia. To ważne, bo wiele osób myśli, że po 23. tygodniu trzeba już koniecznie podawać stałe posiłki. Nie trzeba. Zwykle dopiero około 6. miesiąca pojawia się czas na rozszerzanie diety, a WHO zaleca start z pokarmami uzupełniającymi właśnie mniej więcej wtedy, gdy dziecko jest na to rozwojowo gotowe.Na gotowość patrzę przez kilka sygnałów jednocześnie:
| Sygnał gotowości | Co to oznacza w praktyce |
|---|---|
| Stabilna głowa i szyja | Dziecko lepiej kontroluje połykanie i pozycję przy jedzeniu |
| Ciekawość jedzenia | Patrzy na posiłki, sięga po łyżeczkę, obserwuje ruchy ust dorosłych |
| Mniejszy odruch wypychania językiem | Łatwiej przyjmuje pokarm z łyżeczki |
| Możliwość siedzenia z podparciem | Pozycja jest stabilniejsza i bezpieczniejsza podczas prób jedzenia |
Jeśli tych oznak jeszcze nie ma, nie przyspieszam na siłę. Wprowadzanie nowych smaków ma sens wtedy, gdy dziecko realnie jest gotowe, a nie tylko dlatego, że „w kalendarzu minął odpowiedni tydzień”. Na początku wystarczą małe ilości i proste produkty, bez soli i cukru. Dla rodzica ważniejsze od porcji jest to, czy dziecko uczy się nowej sytuacji spokojnie i bez presji. Skoro wiemy już, czego nie przyspieszać, warto przejść do tego, co można robić codziennie, żeby rozwój wspierać bez przeciążania.
Jak wspierać rozwój na co dzień bez przeciążania dziecka
Ja najchętniej stawiam na krótkie, częste bodźce zamiast jednego długiego „treningu”. W tym wieku naprawdę nie potrzeba dużo zabawek. Lepiej działają proste, powtarzalne sytuacje, które angażują ciało, wzrok, słuch i kontakt z opiekunem.
| Co robić | Po co to działa |
|---|---|
| Krótko kłaść dziecko na brzuchu kilka razy dziennie | Wzmacnia kark, barki i tułów, a przy okazji ułatwia późniejsze turlanie |
| Mówić do dziecka twarzą w twarz | Wspiera kontakt społeczny i pierwsze próby komunikacji |
| Podawać zabawki o różnej fakturze | Ćwiczy chwyt, ciekawość i koordynację ręka-oko |
| Dawać czas na podłodze zamiast w leżaczku | Więcej swobodnego ruchu zwykle daje lepszy efekt niż pozycje ograniczające ciało |
| Powtarzać rytuały dnia | Pomaga dziecku przewidywać, co wydarzy się za chwilę, i lepiej się regulować |
W praktyce największą różnicę robi nie ilość bodźców, ale ich jakość. Dziecko bardziej korzysta z pięciu minut spokojnej zabawy z rodzicem niż z pół godziny chaotycznego nadmiaru zabawek. Mniej znaczy tu zwykle lepiej. A jeśli mimo takiego wsparcia coś nadal nie pasuje, nie czekałbym biernie do kolejnej wizyty.
Kiedy nie czekać do kolejnej wizyty
Pojedynczy gorszy dzień niczego jeszcze nie przesądza. Niepokoi mnie raczej powtarzający się wzorzec albo regres, czyli sytuacja, w której dziecko traci coś, co wcześniej już robiło. Wtedy lepiej skontaktować się z pediatrą wcześniej niż później.
- dziecko wyraźnie nie utrzymuje głowy lub jest bardzo wiotkie;
- nie reaguje na dźwięk, głos albo twarz opiekuna;
- nie sięga po przedmioty i nie próbuje ich śledzić wzrokiem;
- brakuje uśmiechu społecznego i reakcji na bliskość;
- widać stałą asymetrię ruchu, na przykład ciągle pracuje tylko jedna strona ciała;
- pojawiają się trudności z karmieniem, częste krztuszenie albo słabe przyrosty masy;
- dziecko straciło umiejętność, którą wcześniej już opanowało.
Jeżeli coś budzi niepokój, zwykle lepiej sprawdzić to wcześniej niż porównywać przez kilka kolejnych tygodni i liczyć, że „samo przejdzie”. W 23. tygodniu życia najbardziej patrzę na trzy rzeczy: czy dziecko sięga i porusza, czy odpowiada na człowieka i czy ma choć odrobinę własnego rytmu dnia. Gdy te obszary stopniowo dojrzewają, rozwój zwykle idzie w dobrą stronę, a rodzic dostaje czytelny obraz tego, co wspierać dalej.